Poznań Wege Festiwal vol. 3 czyli smakowitych inspiracji czar!

Dziś Wege Festiwal w Arenie!

Wegańskie lody, smakowite ciasta, rozkoszne ciasteczka, apetyczne kofty i falafele, chałwy i baklavy, piwa rzemieślnicze, kosmetyki naturalne, kuchnia probiotyczna!

Szkoda, że nie można spróbować wszystkiego! 😉

Poznańska Arena. Popołudniową porą było trochę trudniej dostać się tam tramwajem z uwagi na mecz Kolejorza z Jagiellonią! 😉

Plakat festiwalu jest piękny, czyż nie? Piesio, wianek, róże i pastele. Słodkości!

Bajeczne ciasta z truskawkami!

Lody od Zielonego Talerza (działają na terenie całej Polski)

Kuchnia Gruzińska

Chaczapuri czylli serowy chleb!

Kubeczki od Ja Ciebie Broszę!

Kubki, kartki, przypinki od Ja Ciebie Broszę!

Moim zdaniem najpiękniejsze! Lubię styl marynarski i pieski! No i być fit;)

Wszystkie przypinki od Ja Cię Broszę

Agrestady i chałwy

Borek , przyprawy, chałwy, agrestady i wina

Wina owocowe! Wow!!!

Pozytywnie Zakiszeni! Kiszonki, fermentacje, kuchnia probiotyczna

Spróbowałam kombuchy z zielonej herbaty, kawowej i kwasu imbirowego-kurkumowego. Zupełnie nieznane mi smaki!

Słodki ziemniak nie przypadł mi do gustu. Kwas imbirowo-kurkumowy, jak widać po słoiku, miał większe wzięcie

Nutura – naturalne masła orzechowe

Mate, hummus, onigiri – raj!

Tajska zupa tom kha – bardzo lubię!

Poznańskie skarpetki z koziołkami i ratuszem 😉

Szał kolorów od Love Poland Design. Najszybciej zniknęły te z piesłami i z awokado

Stanowisko Agnieszju Rogozińskiej #tomojebyrogozinska

Ta torba już jest moja!

Geometryczny design

Ubrania od Ninety Eight

Do zobaczenia na kolejnej edycji już 17 czerwca! [ Wege Festiwal Poznań / Summer Edition <3 ]

Pozdrawiam,

Ania

Koziołki… fikamy… w Poznaniu!

Zapraszam Was na spacer po najważniejszych i najpiękniejszych zakątkach Starego Rynku!

Najbardziej wyróżnia się piękny renesansowy ratusz z najbardziej znaną poznańską legendą o koziołkach z wieży ratuszowej, które ukazują się oczom tłumów każdego dnia o 12.00 w południe.

Malutkie perły renesansu i wielka perła: domki budnicze i obezwładniająco piękny ratusz, najpiękniejszy rensansowy budynek na północ od Alp!

We wczesnorenesansowych podcieniach domków budniczych biedniejsi kupcy handlowali niegdyś rybami, świecami, pochodniami i solą. Aromat, który się z tych bud śledziowych, musiał być… dla miłośników śledzi wspaniały!

Małe i słodkie domki budnicze!

Obecna nazwa bierze się stąd, że w kamienicy nr 17 znajdowała się siedziba Bractwa Budników, o czym świadczy herb z trzema palmami i śledziem oraz podpis Budnicorum Fraternitis.

Herb z trzema palmami i śledziem oraz podpis Budnicorum Fraternitis na kamienicy nr 17

Ratusz nie zawsze wyglądał tak jak wygląda teraz. Wieża z czerwonej cegły jest pozostałością gotyckiego ratusza. Ratusz został zniszczony w I poł. XVI wieku, trzeba go było odbudować. Miastu się wtedy powodziło, odbudowano więc go z pompą! Na zlecenie rajców miejskich do Poznania przybył architekt z zagranicy, Jan Baptysta Quadro z Lugano, i przebudował ratusz w pięknym renesansowym stylu.

Ratusz i fontanna Prozerpiny

Koziołki poznańskie w plebiscycie dostały imiona: Tyrek i Pyrek! (Inne propozycje: min. Mieszko i Chrobry, Piotr i Paweł, Gerwazy i Protazy, Petronelka i Rojber, Bucuś i Capuś, Gzik i Szneka, Pyrek i Pyrka, Tryk i Trak, Barum i Tryk, Mekuś i Trykuś).

Na zdjęciu czwarty mechanizm, który był zainstalowany na wieży. Obecnie na wieży znajduje się piąty w kolejności mechanizm. i to te koziołki trykają się codziennie o godz. 12.00.

Fragment trzykondygnacyjnej loggi a na niej: płaskorzeźby, bogaterowie świata antycznej, władcy Polski z dynastii Piastów i Jagiellonów

Ratusz i budynek Wagi miejskiej, kolejnego budynku na rynku przebudowanego przez Jana Baptystę Quadro

Wędrowny budowniczy Jan Baptysta Quadro z Lugano, który przybył do Poznania „za chlebem” i nawet ożenił się z córką burmistrza. Dziś kamienica, w której mieszkał mieści Muzeum Literackie im. Henryka Sienkiewicza.

Pałac Działyńskich a na szczycie… kaczka? orzeł? pelikan!

Rzeźba na szczycie Odwachu

Odwach – dziś siedziba Muzeum Powstania Wielkopolskiego

Św. Jan Nepomucen – miał uchronić miasto od powodzi, zapewnić bezpieczeństwo miastu nękanemu przez częste wylewy Warty

Pierzeja rynkowa z kolorowymi kamienicami

Pierzeja rynkowa wschodnia

Spacer warto osłodzić rogalem swiętomarcińskim!

Pozdrawiam serdecznie,

Ania

 

Eklektyczne lutowe wybory książkowe!

Choroba, która mnie ostatnio położyła sprawiła, że bliżej zapoznałam się z ofertą czytelniczą w Biedronce;)

Wybór padł na political fiction Remigiusza Mroza „Większość bezwzględna”, komedię ironiczno-romantyczną Zygmunta Miłoszewskiego „Jak zawsze”, wywiady z zawodniczkami sztuk walk Sylwii Chutnik „Kobiety, które walczą” i najnowsza książkę ŚP. ks. dr Jana Kaczkowskiego „Sztuka czułości”.

Wszystkie tytuły, treściowo zupełnie do siebie niepodobne, pochłonęłam w kilka dni. Nie zdziwiło mnie, że będzie tak z twórczością Remigiusza Mroza – gdy już zacznę czytać jego książkę, nie ma możliwości, by wystarczyła mi na dłużej niż dwa dni 😋 Z niecierpliwością czekam na trzecią część cyklu „W kręgach władzy”. Z pozostałych autorów miałam do czynienia wcześniej tylko ze Zbigniewem Miłoszewskim (m.in. trylogia kryminalna o prokuratorze Teodorze Szackim i bardzo wciągający thriller o odzyskiwaniu zaginionych dzieł sztuki „Bezcenny”).

Z tytułów czterech polskich autorów, które wybrałam z Biedronkowego książkowego koszyka, układają się ciekawe hasła:

„Jak zawsze – sztuka czułości.”
„Kobiety, które walczą – większość bezwzględna” 😂😂

Pozdrawiam,

Ania

Podotykać Poznań: Ostrów Tumski!

Ostrów Tumski, wyspa katedralna oblewana wodami Warty i wpadającej do niej Cybiny jest najstarszą częścią Poznania!

Od Piasta do miasta – to tutaj wszystko się zaczęło!

Jest częścią Traktu Królewsko Cesarskiego, najważniejszego szlaku miejskiego w Poznaniu. 

Trakt dzieli się na 3 obszary: Ostrów Tumski – Stare Miasto – Śródmieście.

Zaskakuje niezwykła różnorodność obiektów, z jaką można się spotkać, zwiedzając Ostrów Tumski. W jego przestrzeni zapisały się ślady różnych epok i idei, nurtów kulturalnych i decyzji politycznych, nadziei i dramatów ludzi, którzy tu żyli i działali.

Są zabytki sprzed tysiąca lat: z okresu narodzin państwa, ze złotego XVI wieku – kiedy rozkwitła polska nauka i kultura, ale także z trudnej epoki zaborów – pruskich wpływów i walki o utrzymanie narodowej tożsamości.

Fotorelacja z Ostrowa Tumskiego:

Makieta Ostrowa Tumskiego dla słabowidzących

Przy wejściu na Ostrów Tumski mapka z lokalizacja zabytkow 🙂

Ostrów Tumski jest czymś w rodzaju miniaturowego Watykanu: miasteczkiem kościelnym 🙂

Rezydencja władców położona była w zachodniej części grodu, mniej więcej w miejscu, gdzie dziś wznosi się Kościół im. NMP in Summo (na grodzie)

Fasada Katedry, a właściwie Bazyliki Archikatedralnej pw. św. Piotra i Pawła

Prima Sedes Episcoporum Poloniae – pierwsza siedziba biskupów polskich

Szachy w Muzeum archeologicznym


Widok na Bramę Poznania ICHOT – Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego

Most nad Cybiną ma ponad tysiącletnią historię!

Widok na katedrę od strony Mostu Jordana

Pozdrowienia,

Ania

Orszak Trzech Króli

Przemarsz rozpoczął się o godz. 12 z placu Wolności do Betlejem na Starym Rynku.. Sobotni Orszak Trzech Króli przeszedł przez Poznań po raz ósmy. Największą uwagę zebranych przyciągał…diabeł 😉

Święto Objawienia Pańskiego, potocznie określane Świętem Trzech Króli, to czas wspólnego, rodzinnego kolędowania. Tak było i tym razem!

Sceny walki dobra ze złem, wjazdu Królów do Jerozolimy, wizyty Królów w pałacu Heroda przeplatane były wspólnym śpiewem kolęd, w który włączyli się wszyscy uczestnicy Orszaku.

Po drodze orszak pozdrawiały postacie świętych, m.in. Urszuli Ledóchowskiej, a także Jana Pawła II.

Najmłodsi wcielili się w rolę m.in. aniołków i diabłów. 🙂

W tym roku w Orszaku Trzech Króli wzięło udział ponad stu aktorów – w tym kilkudziesięcioro dzieci z poznańskich szkół.

Wolontariusze rozdawali korony i śpiewniki.

Diabiełki biegną ze Starego Rynku w stronę placu Wolności, skąd wyruszył orszak 😉

Na trasie rozdawano korony i śpiewniki kolędowe 🙂

Początek orszaku

 

Wydarzeniu patronował m.in. metropolita poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Stanisław Gądecki.

Jeżeli nie widzieliście jeszcze słynnych poznańskich bamberek, to w sobotę była okazja je spotkać! 🙂

Bamberki prezentują kornety z kwiatów

Historia Bambrów Poznańskich sięga XVII wieku, są to potomkowie osadników przybyłych z okolic Bambergu (Frankonia).

Dziś działają w Towarzystwie Bambrów Poznańskich , które ma swoją siedzibę przy ulicy Mostowej 7.

Kornety z bliska 😉

Scena finałowa – pokłon Trzech Króli, miała miejsce na Starym Rynku.

Do zobaczenia za rok!

A.

Już wkrótce będziemy sobą

Nowy Rok, a z nim postanowienia noworoczne.                                                                Z tymi nierealizującymi sympatyzuje Stanisław Barańczak.

Już wkrótce

Już wkrótce wezmę się za siebie, wezmę
się w garść, zrobię porządek w szufladzie,
przemyślę wszystko do końca, zaplombuję zęby,
uzupełnię luki w wykształceniu, zacznę
gimnastykować się co rano, w słowniku
sprawdzę kilka słów, których znaczenie jest dla mnie wciąż niejasne,
więcej spacerów z dziećmi, regularny
tryb życia, odpisywać na listy, pić mleko,
nie rozpraszać się, więcej pracy nad sobą, w ogóle
być sobą, być wreszcie bardziej
sobą,

ale właściwie jak to zrobić, skoro
już,
i to od tak dawna, tak bardzo
nim jestem

Stanisław Barańczak, Wiersze zebrane, Kraków 2006

Czasem chcemy rozpocząć nowe życie niezadowoleni z dotychczasowego. Szukamy inspiracji, pomysłów, a nadejście nowego roku traktujemy jako impuls do składania obietnic

Chcemy być sobą. Żyć zgodnie z wartościami, z samym sobą, swoimi poglądami, przekonaniami, żyć autentycznie i szczerze.

Nie chcemy być bardziej sobą. Spełniać oczekiwania otoczenia, żyć bardziej na pokaz.

Czy po wprowadzeniu pewnych zmian do swojego życia, będziemy bardziej sobą?    Czy w ogóle chcemy być sobą bardziej niż jesteśmy teraz? Im bardziej się zmienimy, tym mniej będziemy sobą, bo w dużym stopniu podporządkujemy się sloganom i presji otoczenia.

Wystarczy mi być sobą.

A Wam?

Pozdrowienia noworoczne,

A.

Rogale i gęsina na świętego Marcina!

11. listopada to nie tylko narodowe Święto Niepodległości! W tym dniu przypada również dzień świętego Marcina. W związku z tym w Poznaniu ulica Święty Marcin obchodzi swoje święto. Imieniny ulicy św. Marcin odwołują się do bardzo żywej w Poznaniu tradycji świętomarcińskiej. Tego dnia wszyscy zajadają się rogalami upieczonymi specjalnie na tę okazję!

Dlaczego akurat ten św. jest patronem? W XII wieku w Poznaniu powstał kościół pw. św. Marcina. Święty Marcin był niezwykle popularny w całej ówczesnej chrześcijańskiej Europie. Świadczą o tym między innymi przysłowia z nim związane. Oto kilka z nich:

  • Jaki dzień na świętego Marcina, taka będzie cała zima!
  • Gdy mróz na Marcina, będzie tęga zima
  • Na świętego Marcina lód, na Trzy Króle wody bród
  • Wesele Marcina: gęś i dzban wina
  • Jak Marcin na białym koniu przyjedzie, to ostrą zimę nam przywiedzie 🙂

(Przysłowia pochodzą z Nowej księgi przysłów polskich pod redakcją Juliana Krzyżanowskiego).

W tym roku barwny korowód ze świętym Marcinem w stroju rzymskiego legionisty w otoczeniu szczudlarzy, muzyków, machin i platform przemierzył trasę od ronda Kaponiera do Centrum Kultury Zamek. Z okazji imienin św. Marcina na Zamku Cesarskim wystąpił również zespół Dikanda oraz zespół Raz Dwa Trzy.

11.11 – Święto Niepodległości i imieniny ulicy – Św. Marcin 🙂

Słynne rogale Świętomarcinskie 🙂

Czytaj dalej

Korean workshop cuisine || Warsztaty kuchni koreańskiej

Co tak zachwyca zwolenników egzotycznych smaków? Postanowiłam to sprawdzić na warsztatach kuchni koreańskiej w SPOT na Wildzie! 🙂

Warsztaty prowadził przesympatyczny Ho Min Lee, który świetnie mówi po polsku. Trzy grupy przygotowywały wspólnie koreańskie dania.

Kuchnia koreańska jest w dużej mierze oparta na warzywach, ryżu i mięsie, a jej charakterystyczną cechą jest duża pikantność potraw. Nie można obyć się bez kimchi – symbolu kuchni koreańskiej i najbardziej znanej w Korei potrawy (kiszonej kapusty pekińskiej z dodatkiem czosnku, rzepy, marchewki, imbiru i ostrej papryki gochugaru).

Wspólnie przygotowaliśmy następujące dania:

  • Kim chi jiggae (zupa z kim chi)
  • Miyeck guk (tradycyjna zupa urodzinowa z wakame)
  • Dakgangjeong (chrupiące pałki z kurczaka na ostro)
  • Bibimbap (ryż z warzywami, mięsem i jajkiem doprawiony pastą z papryczek chili)
  • Bulgogi (marynowana w sosie sojowym wołowina)
  • Japchae (makaron stir fry z warzywami)
  • Song pyeon (ryżowe ciasteczka)

Mojej grupie trafiły się bibimbap, japchae i miyeck guk 🙂

Warsztaty kuchni koreańskiej! 맛있게 드세요!

Czytaj dalej